Futurystyczny brutalizm we Wrocławiu

Będąc ostatnio we Wrocławiu zwiedziłem unikatowy przykład futurystycznego brutalizmu w polskiej architekturze czyli słynne osiedle Grunwaldzkie znane jako sedesowce. Po pierwsze zaskoczyło mnie jak blisko historycznego centrum  leży i jak żywe jest jego otoczenie. Po drugie, tak jak się spodziewałem, zafascynowała mnie ich rzeźbiarska i zarazem surowa, industrialna forma z obłymi balkonami i okrągłymi otworami. Określenie „wrocławski Manhattan” zupełnie nie pasuje do tych sześciu 16-piętrowych bloków, nie pasują one też do otoczenia zdominowanego przez parki i kamienice. Przypominają za to scenografię do filmu sience-fiction. Można tylko sobie wyobrazić jak przerażająco wyglądałoby całe miasto zbudowane w tym stylu.

Wybudowane na początku lat 70 osiedle co ciekawe, w założeniach miało być dalekie od dzisiejszego, przemysłowego designu. Pokryte białym tynkiem, wykończone drewnem i pokryte pnącą się roślinnością miało mieć klimat śródziemnomorski. Na mnie zdecydowanie większe wrażenie robi nagi, stary beton.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s